1

Recenzja tabletu Lark FreeMe 70.5GPS-DVBT

Lark FreeMe 70.5GPS-DVBTKilka tygodni temu, w naszej redakcji wylądował tablet firmy Lark, a mianowicie FreeMe 70.5GPS-DVBT. Urządzenie trafiło w moje ręce i dzieliłem się już z wami pierwszymi wrażeniami z jego użytkowania. Po kilkudziesięciu godzinach aktywnego użytkowania tabletu, przyszedł nareszcie czas na opublikowanie pełnego testu, który powinien dać wam dokładny pogląd na mocne oraz słabe strony urządzenia i pomóc w podjęciu decyzji o jego ewentualnym zakupie.

Zanim jednak przejdziemy do opisu urządzenia, warto na chwilę zatrzymać się przy firmie Lark, która znana jest szerzej jako producent nawigacji oraz elektroniki użytkowej „low-end” czyli kierowanej przede wszystkim dla klientów o mniej zasobnych kieszeniach lub tych, którzy nie chcą wydawać całego majątku na elektroniczne gadżety. Jej produkty są powszechnie dostępne w naszych super i hipermarketach, a także największych sieciach oferujących sprzęt RTV oraz AGD. Czy firma specjalizująca się w tworzeniu nawigacji satelitarnych była w stanie wyprodukować atrakcyjny dla szerokiego grona odbiorców tablet? Jeżeli chcesz się przekonać, serdecznie zapraszam Cię do dalszej lektury.

Zawartość pudełka i budowa zewnętrzna
Jak już pisałem w pierwszych wrażeniach, do pudełka, w którym trafił do nas Lark nie można się w żaden sposób przyczepić (swoją drogą, wygląda ono praktycznie identycznie jak te, w których pakowane są tablety firmy Trak). Solidnie wykonane, estetyczne, posiadające zamykanie na magnesy robi naprawdę bardzo dobre, pierwsze wrażenie. W środku oprócz samego urządzenia, czeka na nas kabelek USB, ładowarka oraz trzy elementy, które sprawiają, że w tym miejscu należy się prawdziwy ukłon w stronę producenta. Są to mianowicie kabel HDMI (wydaje się rzeczą oczywistą, jednak wielu producentów o nim zapomina), ładowarka samochodowa oraz stelaż, które znacznie ułatwiają korzystanie z nawigacji Larka FreeMe 70.5 w trakcie jazdy autem.

Pierwsze wątpliwości zaczynają pojawiać się już jednak kiedy złapiemy urządzenie do rąk. Jak na siedmiocalowy tablet, Lark jest dosyć ciężki i dosyć gruby (efekt ten potęguje dodatkowo wybrzuszenie na tylnej ścianie obudowy). Materiały wykonania także nie zachwycają, jest to bowiem błyszczący i szybko brudzący się plastik.

Co do rozmieszczenia poszczególnych guzików i slotów, przednia ściana całkowicie zarezerwowana została na ekran, a lewy i dolny bok są całkowicie niezagospodarowane. Na górnej krawędzi znajdziemy natomiast trzy przyciski fizyczne, a mianowicie HOME, POWER oraz MENU, a także.. wysuwaną antenę o długości kilkudziesięciu centymetrów! Wygląda to dosyć śmiesznie, umożliwia jednak odbieranie sygnału cyfrowej telewizji naziemnej. Wszystkie sloty umieszczono na krawędzi prawej i znajdziemy tutaj kolejno, wejście słuchawkowe jack 3.5mm, slot na karty mikroSD, wyjście miniHDMI i miniUSB oraz przycisk RESET. Co do tylnej ściany Larka FreeMe 70.5 to producent umieścił na niej jedynie swoje logo, głośnik, a także schowany w obudowę stylus (niestety, cały plastikowy).

Ekran
Zanim skupimy się na funkcjonalności oraz wydajności tabletu Lark FreeMe 70.5, zatrzymajmy się przy tym co większość użytkowników interesuje najbardziej, a mianowicie wyświetlaczu. Chociaż w pierwszych wrażeniach nie poświęciłem mu w ogóle uwagi, oprócz podania danych technicznych, to muszę przyznać, że można go zapisać na konto wad urządzenia. Wyświetlacz LCD o rozdzielczości 800×480 pikseli i to dodatkowo opornościowy, z pewnością nie wróży niczego dobrego. Jakość obrazu jest jaka jest, jednak na otwartych przestrzeniach i przy naturalnym świetle słonecznym widoczność spada praktycznie do zera.

Co do czułości dotyku, nie możemy wymagać zbyt wiele od opornościowego ekranu, który posiada o wiele mniejsze możliwości niż standardowy multi-touch. Pomimo tego nie jest najgorzej i jeżeli mamy trochę cierpliwości to tablet będziemy mogli obsługiwać palcem bez większych problemów (kłopoty zaczynają się dopiero przy aplikacjach gdzie konieczne jest szybkie nawigowanie). Pod naciskiem rysika wyświetlacz będzie reagował natomiast płynnie z opóźnieniem na tyle małym, że ludzkie oko nie jest w stanie go dostrzec w większości wypadków.

System i parametry
Zaskoczeniem nie jest z pewnością dla was fakt, że w Larku FreeMe 70.5 zastosowanie znalazł dobry i sprawdzony Android Froyo w wersji 2.3, który powszechnie instalowany jest na tabletach o trochę gorszych podzespołach. Płynność jego działania ma zapewnić procesor Telechips TCC9201 o częstotliwości taktowania 720Mhz oraz pamięć RAM DDR2 256MB. Nie jest to dużo, jednak na Froyo zupełnie wystarczająco, szczególnie kiedy urządzenie jest odpowiednio dograne pod jego właściwości.

Niestety, tutaj Larkowi należy się spora reprymenda, gdyż optymalizacja systemu pod model FreeMe 70.5GPS-DVBT chyba w ogóle nie miała miejsca. W czasie kilku tygodni pracy z tabletem, najbardziej irytującym i denerwującym nie był ekran opornościowy, ale wyskakujące co chwilę błędy, wyłączające i zacinające się aplikacje, niewyjaśnione spowolnienie pracy systemu i przegrzewanie urządzenia w momencie kiedy chcielibyśmy od niego „zbyt wiele”. Oczywiście Lark FreeMe 70.5 nie posiada komponentów z najwyższej półki, jednak nie usprawiedliwia to wcale faktu, że podzespoły nie pracują tak jak powinny.

Co do samego systemu, znajdziemy tutaj same standardy, dobrze znane nam z Androida 2.3. Na całe szczęście ich działanie w większości wypadków było w miarę stabilne oraz płynne.

Multimedia
To co przeciętnego użytkownika tabletu interesuje najbardziej, to przede wszystkim jakość odtwarzania muzyki, filmów oraz przeglądania zdjęć. Niezwykle ważnym elementem staje się tutaj więc chcąc nie chcąc głośnik, który w Larku jest dosyć spory i jak wspominaliśmy na początku znajduje się na tylnej ścianie urządzenia. Pojedynczy głośniczek nigdy nie jest w stanie zapewnić jednak zadowalającej i wysokiej jakości, dlatego polecamy odtwarzanie wszelkiego rodzaju multimediów poprzez słuchawki, które zdecydowanie poprawiają odbiór.

Do odtwarzania ulubionej muzyki posłuży nam standardowa aplikacja z Androida, która działa dosyć sprawnie. Lark obsługuje takie formaty jak AAC, APE, FLAC, OGG, MP3, WAV oraz WMA, ich lista jest więc dosyć spora. Co do odtwarzania wideo, Lark powinien bez problemu odtworzyć pliki w formacie MP4, ASF, WMV, AVI oraz DIVX, niestety buntuje się przypadku tych materiałów wideo, które zapisane są w jakości FullHD lub HD. Czasami albo ucinał dźwięk albo też po prostu nie rozpoczynał odtwarzania wybranego pliku.

Znajdując się przy multimediach warto także wspomnieć o formatach obsługiwanych plików graficznych i tekstowych. Tutaj liczyć możemy na same standardy – w przypadku zdjęć są to rozszerzenia BMP, JPG, GIF i PNG, natomiast w przypadku plików tekstowych EPUB, FB2, HTML, PDB, PDF, RTF oraz TXT.

Przeglądanie internetu                                  
W Larku FreeMe 70.5 znajdziemy standardową, androidowską przeglądarkę internetową, z miejsca polecam jednak zaopatrzenie się w jakąś inną aplikację do surfowania po sieci, w innym razie możemy zapomnieć o przeglądaniu YouTube, czy też wyświetlaniu skryptów opartych na Flashu. Nawet jednak zmiana przeglądarki nie przyśpieszy pracy urządzenia – czasami miałem wrażenie jakbym oglądał bardzo wolną animację poklatkową, a nie przeglądał zasoby sieci. Po dłuższym czasie może to stać się irytujące, szczególnie na stronach o większej pojemności i powierzchni. Co do wersji mobilnych najpopularniejszych portali nie można mieć natomiast większych zastrzeżeń.

WiFi
Kolejny niezwykle ważny parametr w każdym urządzeniu bezprzewodowym, a szczególnie w tablecie, to jakość łączności WiFi. W Larku znaleźć możemy kartę bezprzewodową obsługującą łączność 802.11b/g, co w zupełności wystarcza, aby nasze urządzenie szybko i sprawnie znajdowało dostępne sieci oraz nawiązywało z nimi połączenie. W przypadku sieci o słabym zasięgu, połączenie często było zrywane, jest to jednak mankament, który występuje także w produktach o wiele wyższej klasy. Działanie łączności WiFi trzeba więc jak najbardziej zapisać na plus Larka FreeMe 70.5.

GPS
Kiedy już o plusach mówimy, skupmy się na jednym z największych z nich, a mianowicie nawigacji satelitarnej. FreeMe 70.5 daje nam możliwość skorzystania zarówno z map od Google oraz preinstalowanego oprogramowania Navmax, które wyznaczy naszą trasę bez konieczności łączenia się z internetem. Pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że znalezienie sygnału i ustalenie lokalizacji, w której się znajduję trwało maksymalnie kilka minut, gdzie niektóre nawigacje w tabletach mają z tym poważne problemy. Samo oprogramowanie Navmax także jest niezwykle czytelne, oczywiście w całości spolszczone i podczas prób, pomogło mi bez problemu trafić do wyznaczonego celu, biorąc pod uwagę nawet dokładny numer posesji. Nie powinno to być zaskoczeniem, jak wspominaliśmy bowiem na samym początku, Lark to firma, która jest ekspertem jeżeli chodzi o produkcję nawigacji satelitarnych.

Tuner telewizyjny
Na sam koniec pozwoliłem sobie zostawić, to co najbardziej ciekawe i interesujące w tablecie Lark FreeMe 70.5GPS-DVBT, a mianowicie tuner telewizyjny. W momencie kiedy Lark wchodził ze swoim produktem na rynek polski, była to całkowita innowacja, o którą nie pokusił się jeszcze żaden producent. Możliwość odbierania naziemnej telewizji cyfrowej z całą pewnością jest elementem przyciągającym w przypadku omawianego przez nas tabletu, jak jednak tuner sprawuje się w rzeczywistości? Zaraz się przekonamy.

Po pierwsze należy podkreślić, że cała niezbędna infrastruktura oraz nadajniki umożliwiające przesył sygnału cyfrowej telewizji cały czas jest dynamicznie rozwijana i nie we wszystkich miejscach w naszym kraju jego jakość będzie wystarczająca. Ja możliwości tunera TV testowałem w Krakowie, gdzie mogłem bez problemu odbierać najpopularniejsze stacje takich telewizji jak TVP, TVN i Polsat i to w naprawdę przyzwoitej jakości. Drobne problemy pojawiały się w trakcie niekorzystnych warunków atmosferycznych lub też w zamkniętych pomieszczeniach z dala od okna, jednak wyraźne pogorszenie jakości było naprawdę nieczęsto spotykane.

Warto podkreślić, że aplikacja zainstalowana przez firmę Lark na FreeMe 70.5, która służy do odtwarzania programów, umożliwia nam także tworzenie zrzutów ekranowych, zapisywanie oglądanych materiałów w pamięci urządzenia oraz przy wykorzystaniu kabla miniHDMI, także odtwarzanie ich na ekranie zewnętrznym.

Bateria
W Larku FreeMe 70.5 zastosowanie znalazła bateria litowo-jonowa, która zazwyczaj starczyła mi do 5 godzin normalnej pracy – należy jednak podkreślić, że w tym momencie podświetlenie ekranu było na dosyć niskim poziomie. W momencie, kiedy uruchomimy tuner TV, wtedy tablet jest w stanie pracować maksymalnie godzinę, co znacznie zmniejsza swobodę korzystania. Jeżeli chodzi natomiast o czas czuwania, to jest on jak najbardziej znośny i wynosi prawie pięć dni, więc w tym aspekcie bateria sprawuje się jak najbardziej zadowalająco.

Podsumowanie
Firmę Lark z pewnością trzeba docenić za to, że chciała wprowadzić na rynek polski tani i posiadający znośne podzespoły tablet, który dodatkowo oferował sobą bardzo dobrą jakościowo nawigację satelitarną oraz innowacyjne rozwiązanie w postaci wbudowanego tunera TV. Niestety, obecnie za mniejsze kwoty będziemy mogli nabyć lepsze urządzenia i będziemy mieli pewność, że będą one działały w miarę płynnie, stabilnie oraz bez ciągłe pojawiających się błędów. Do największych mankamentów Larka FreeMe 70.5 zaliczyłbym przede wszystkim ekran opornościowy, przez który urządzenie nie sprawdzi się w większości gier i masie aplikacji (traci na nim także swoboda jego użytkowania) i wyświetlacz LCD marnej jakości, a także brak odpowiedniej optymalizacji systemu Android 2.3 Froyo, który po prostu na tym sprzęcie działa nieprawidłowo.

W dniu swojej premiery Lark FreeMe 70.5 mógłby jeszcze przypaść do gustu sporej grupie z Was, jednak teraz, okazuje się być urządzeniem, które niezwykle łatwo zdeklasować. Z przykrością muszę stwierdzić, że od czasu opublikowania pierwszych wrażeń moje zdanie nie uległo zmianie i dalej sądzę, że stosunek jakości do ceny jest tutaj wysoce niezadowalający – patrząc oczywiście przez pryzmat ofert innych producentów tworzących tanią elektronikę użytkową, w tym tablety.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Michał Rogowicz

  • marko

    Ja wiem, czy taki low-end? Ceny tego tabletu niebezpiecznie zbliżają się do tej, w jakiej można kupić przyzwoity budżetowy tablet. Zgadzam się ze zdaniem, że w chwili premiery mógł zaskoczyć, ale w tym momencie już raczej się nie przebije, bo konkurencja za duża. A propos budżetówek to ja jestem ciekawy jak spisze się nowy Plug 10.1. Z dotychczasowych zajawek zapowiada się na jeden z bardziej interesujących. Tak samo Window i Nexus 10.