0

Acer Iconia Tab A211 prześwietlony! Pełna recenzja czeka na Ciebie

Acer Iconia Tab A211

Na samym początku chcielibyśmy się usprawiedliwić. Acer Iconia Tab A211 na nasze redakcyjne biurko trafił bowiem trzy tygodnie temu, jednak dopiero teraz byliśmy w stanie przygotować dla Was jego recenzję. Mamy nadzieję, że wybaczycie konieczność tak długiego oczekiwania – chcieliśmy stworzyć w stu procentach obiektywną oraz pełną recenzję tego tabletu.

Zanim jednak przejdziemy dalej, pozwólmy sobie na kilka słów wstępu. Acer na przestrzeni obecnego roku już na stałe wpisał się w grupę najważniejszych producentów tabletów na świecie, a wszystko to za sprawą linii modelowej Iconia Tab, która oferuje szereg naprawdę wartych uwagi urządzeń mobilnych. Tym razem na nasze biurko trafił wspomniany przed chwilą Acer A211, który na rynku polskim jest dosyć dużą nowością – w pełni dostępny jest dopiero od niespełna kilku miesięcy.

Modem 3G, 16GB wbudowanej pamięci, wyświetlacz z dużą rozdzielczością i „dosyć przystępna” cena plasująca się w okolicach 1779zł. „Czego chcieć więcej?” Z pewnością myli wielu z Was.

W takim razie nie przedłużajmy i przechodźmy do konkretów. Proszę Państwa: oto Acer Iconia Tab A211!

Unboxing, czyli Odpudełkowanie?

Acer przyzwyczaił nas do tego, że pudełka, w których sprzedaje swoje urządzenia są naprawdę wysokiej klasy. Gruby, dodatkowo lakierowany karton i minimalistyczna stylistyka, to jedna z cech charakterystycznych opakowań azjatyckiej firmy.

To co ciekawi nas najbardziej to oczywiście wnętrze pudełka. Znajdujemy tutaj oprócz samej Iconii Tab A211, kabel microUSB oraz ładowarkę (standardową dla wszystkich urządzeń Acera). Po raz kolejny więc, Acer zawodzi w aspekcie akcesoriów dodatkowych dołączanych do tabletu. Dziwi nas fakt, że producenci oferujący produkty ze zdecydowanie niższych półek cenowych potrafią zadbać o zapewnienie obecności słuchawek lub kabla HDMI, a tak ważny gracz na rynku tabletowym po raz kolejny o tym zapomina.

Budowa zewnętrzna

To co w najnowszej propozycji od Acera spodobało nam się już na samym początku, to ciekawie wykonana tylna pokrywa. Sztuczne, odpowiednio perforowane tworzywo, sprawiające jednocześnie wrażenie delikatnie „gumiastego”, powoduje, że tablet idealnie leży w ręce, nie ślizga się i naprawdę wygodnie można z niego korzystać.

Co do pozostałych elementów budowy zewnętrznej, to z pewnością nic nas tutaj nie zaskoczy. Przednia ściana jest oczywiście w pełni przeszklona, na dole znajduje się logo Acera, w górnym rogu logo Iconia Tab, a zdecydowaną większość powierzchni zajmuje oczywiście wyświetlacz. Producent zdecydował się na zastosowanie ekranu o rozdzielczości 12800×800 i przekątnej 10,1 cala. Całość uzupełnia niewielka kamerka w centrum górnej części tabletu o dosyć dobrej jakości, a mianowicie 2mpx.

O ile sama szyba ekranowa wydaje się być wytrzymała na zarysowania (drogi Acerze, nie próbowaliśmy zepsuć Twojego testowego modelu!), to posiada bardzo wysoki poziom „palcowalności”. Już po kilkunastu minutach zabawy z urządzeniem, ekran jest pełen denerwujących oraz tłustych śladów.

Wracając jeszcze na chwilę do pokrywy tylnej, to w jej dolnych rogach umieszczone są niewielkie głośniki, zapewniają jednak dosyć dobry odbiór (jeżeli w ogóle możemy mówić o jakości w przypadku odtwarzania multimediów na urządzeniach mobilnych bez słuchawek). Środek zarezerwowany został dla trochę większego logotypu Acera i… to wszystko! Część z Was spyta z pewnością gdzie podział się aparat. A tego po prostu nie ma. Nie wiemy czy to kwestia oszczędności, czy też negacja konieczności stosowania tego typu rozwiązań w dziesięciocalowych urządzeniach – jakby co, poinformowaliśmy Was.

Przechodząc do bocznych krawędzi Iconi Tab A211 zacznijmy od tej najciekawszej, czyli od lewej. Pod plastikową pokrywą znajdziemy wejście na kartę SIM i slot na karty microSD oraz niewielki przycisk reset. Idąc dalej, do dyspozycji mamy między innymi port USB (pełnowymiarowy jak i micro), standardowe gniazdo na mini-jacka oraz suwak ON/OFF (od spodu podświetlony LED-em, dzięki czemu wiemy kiedy urządzenie się ładuje i kiedy jego bateria jest słaba). Prawa krawędź potraktowana została trochę po macoszemu i umieszczono na niej zaledwie gniazdo na ładowarkę.

Kiedy mamy za sobą już krawędzie boczne, przyjrzyjmy się tym wertykalnym. Górna posiada blokadę automatycznego obracania ekranu oraz przycisk pozwalający na regulację głośności. Krawędź dolna jest natomiast jeszcze biedniejsza od prawej i nie znajduje się na niej zupełnie nic.

Kręcąc Acerem A211 w jedną i drugą stronę, w celu dokładnego poznania wszystkich jego portów i wejść, zauważyliśmy, że do najlżejszych na pewno nie należy. Chociaż producent twierdzi, że waga wynosi 712 gram, to osobiście wydaje nam się większa (może trafiliśmy na model z nadwagą?). Co do grubości, 12,4 milimetra także nie jest rekordem świata, jest to jednak w pełni zrozumiałe – pełnowymiarowy port USB musi się bowiem gdzieś zmieścić.

Brak Gorilla Glass, palcujący się ekran i trochę za duża waga. Pomimo tego, jesteśmy w stanie przychylnie popatrzeć na Iconię Tab A211, która wydaje się wytrzymałym i pewnie leżącym w rękach urządzeniem. Jest to nie lada sukces, szczególnie, że Acer nie zastosował tutaj materiałów najwyższej klasy.

Ekran

Chociaż wiemy już, że ekran nie ma Gorilla Glass i charakteryzuje się „wysokim stopniem palcowalności” to nie chcemy skreślać go od razu i przyglądamy mu się bliżej. Jakby bowiem nie było, ekran i wyświetlacz to kwestia, na którą zwracamy najwięcej uwagi przy wyborze tabletu i to właśnie on ostatecznie decyduje jakie są nasze doświadczenia z jego użytkowania.

Tak jak wspomnieliśmy na początku, do czynienia mamy z ponad dziesięciocalowym ekranem LCD o rozdzielczości 1280×800. Jak na produkt, za który zapłacić musimy prawie 1800 złotych z pewnością nie urywa czterech liter i w ogólnym rozrachunku broni się na dostateczny z minimalnym plusem.

Barwy odwzorowywane są bez zarzutów (przyczepiamy się jedynie do czerni, która zawsze mogłaby być czarniejsza), nasycenie kolorów jest już jednak o wiele gorsze, szczególnie w porównaniu z technologiami takimi jak IPS, czy też AMOLED. Minusem jest także brak automatycznej regulacji jasności ekranu, która w urządzeniach mobilnych jest już raczej standardem.

Dla wszystkich maniaków pikseli dodajemy jeszcze informację, że ich zagęszczenie w tym modelu wynosi 149pp, więc po raz kolejny mamy do czynienia z dosyć przeciętną wartością. Bardzo wprawne oko oraz osoba szukająca dziury w całym, z całą pewnością zauważy drobne niedoskonałości wyświetlającego się obrazu.

Co do użytkowania w naturalnym świetle, z faktu, że mamy grudzień, ciężko nam to stwierdzić przy zachmurzonym niebie. Przy tych warunkach jakie jednak występowały, musimy przyznać, że widoczność była całkowicie znośna i nie można mieć do niej zarzutów.

Gdybyśmy decydowali się na zakup tabletu i patrzyli tylko na ekran, z całą pewnością Iconia Tab A211 nie znalazłaby się na liście naszych zainteresowań.

Łączność

Acer Iconia Tab A211 oferuje nam możliwość połączenia się z siecią nie tylko poprzez modem WiFi, ale także modem 3G (karta SIM standardowej wielkości). WiFi działa jak najbardziej prawidłowo, posiada zadowalający zasięg i nie gubi go co chwilę, co zdarza się w innych tabletach.

To co interesuje Was najbardziej, to niezaprzeczalnie działanie modemu 3G. Chociaż osobiście nigdy nie należeliśmy do fanów wciskania karty SIM między podzespoły tabletów, to tym razem byliśmy mile zaskoczeni. Nie dość, że Acer zadbał o wyposażenie urządzenia w aplikację do zarządzania wiadomościami tekstowymi, to dodatkowo oferuje zasięg lepszy niż niejeden telefon. Wszystko to zawdzięczamy dosyć długiej antenie, którą ukryto we wnętrznościach A211.

Modem 3G, który znalazł zastosowanie jest oczywiście pasywnym, dlatego możliwość wykonywania połączeń oraz ich odbierania z poziomu tabletu jest niemożliwa, większość z Was jednak z pewnością o tym wie.

Gdy mowa o przesyle danych i łączności z internetem, należy wspomnieć także o przeglądarce internetowej. Acer zapewnił nam możliwość skorzystania z dwóch web-browserów. Pierwsza z nich, to standardowa przeglądarka Androida, druga to preinstalowany Chrome. Ani w jednej, ani w drugiej nie mamy się do czego przyczepić. Wszystko działa szybko i sprawnie, strony ładują się błyskawicznie, a wszelakie komendy wykonywane palcami wczytywane są płynnie (przybliżanie stron oraz nawigacja nimi). Osobiście korzystaliśmy głównie z Chroma, ale to po prostu kwestia przyzwyczajenia oraz możliwości synchronizacji całej przeglądarki z innymi urządzeniami, między innymi komputerem.

System operacyjny i aplikacje

Wszyscy, którzy liczą na Jelly Bean mogą się trochę zawieźć, Acer Iconia Tab A211 posiada bowiem Androica Ice Cream Sandwich w wersji 4.0.4. Producent, jak zwykle z resztą, postarał się o dodanie sporej ilości własnych modyfikacji, dzięki czemu wrażenia z użytkowania mogą okazać się naprawdę wyjątkowe.

Pierwsze zmiany widać już na samym początku, podczas chęci odblokowania ekranu. Na umieszczonym po prawej stronie kółku, umieścić możemy odnośniki do wybranych przez nas aplikacji (maksymalnie czterech), które uruchamiamy oczywiście poprzez przeciągnięcie palca w kierunku właściwej z nich. Chcąc odblokować natomiast urządzenie, palec kierujemy w stronę prawą. Każdy z elementów na kole wyróżnia się innym kolorem i całokształt robi naprawdę ogromne wrażenie. W tym miejscu Acerowi należy się z pewnością ogromny plus!

Jeżeli chodzi o ekrany główne, czekają nas tutaj standardy z Androida. Pięć pulpitów do wyboru, widżety z możliwością zmiany wielkości, ikony, skróty itd. itp. Azjatycki producent poszerza jednak bazę widżetów, dodając kilka swoich propozycji, które szczerze polecamy ewentualnym użytkownikom.

Dolny pasek menu, oprócz modyfikacji designu nie posiada większych zmian. Osobą, które jeszcze nigdy nie miały kontaktu z ICS warto wskazać natomiast, że rozwijane z prawej strony menu zostało poszerzone. Możemy z jego powierzchni od razu wyłączyć lub włączyć Wi-Fi, Bluetootha, GPS, tryb samolotowy, automatyczną synchronizację, automatyczne obracanie ekranu oraz powiadomienia.

Na samym środku, dodano natomiast okrągły przycisk. Od razu mówimy, że nie jest to nowinka z Ice Cream Sandwich. Jest to natomiast kolejna modyfikacja wprowadzona przez Acera, a mianowicie pierścień, dzięki któremu możemy wybrać nasze ulubione aplikacje, wykonać screenshota albo też przejść do zdefiniowanych wcześniej zakładek i najczęściej odwiedzanych stron.

Przechodząc w aplikacje nie widzimy tutaj żadnych większych zmian, wszystko wygląda jak w Androidzie 4.0. Acer preinstaluje jednak kilka przydatnych programów w Iconii Tab A211, a mianowicie pakiet Microsoft Office, antywirusa od McAfee i kilka pomniejszych programów. Na wyróżnienie zasługuje menedżer plików, którego przygotował Acer – według nas każdy tablet powinien korzystać z takowego rozwiązania! Urządzenie posiada oczywiście pełną kompatybilność z Google Play Store, dlatego znajdziemy tutaj aplikację tegoż sklepu i osobny program do obsługi konta Gmail.

Płynnie, estetycznie i bez zbędnych wodotrysków. Urządzenie ładnie zoptymalizowane pod Androida 4.0, aplikacje działają tak jak należy i nic nie wykrzacza się, ani nie wyrzuca błędów. To właśnie dlatego, platformę systemową oraz ogólne działanie poszczególnych programów uruchamianych na Acerze Iconia Tab A211 oceniamy bardzo pozytywnie!

A co z multimediami?

8GB pamięci wewnętrznej z pewnością nie zachwyca. Szczególnie, że dla większości z nas tablet to narzędzie do masowego przetwarzania muzyki, gier oraz filmów. Na całe szczęście, slot na karty microSD pozwala nam poszerzyć pamięć o kolejne 32GB.

Chociaż tablet posiada głośniki stereo, to z powodu braku technologii Dolby Mode, osobiście polecamy korzystanie z niego głównie ze słuchawkami, szczególnie jeżeli chodzi o muzykę. Jakość jest wtedy najbardziej zadowalająca.

Do zarządzania muzyką wykorzystać możemy standardowy odtwarzacza od Androida albo też sięgnąć po oprogramowanie Acera. Osobiście do gustu przypadła nam aplikacja od azjatyckiego producenta – może to być spowodowane jednak tym, że jest ciekawą odskocznią od znanego nam już doskonale odtwarzacza w ICS.

Jeżeli chodzi o materiały wideo, to YouTube działa naprawdę płynnie, także w jakości HD, a wszystkie nasze ulubione seriale na tablecie także oglądało się z przyjemnością. Nie mamy więc powodów, aby w jakikolwiek sposób przyczepić się do działania multimediów. Jedynym minusem mogą być problemy z płynnością poszczególnych gier, jest to jednak zazwyczaj spowodowane brakiem odpowiedniej optymalizacji.

Będąc w temacie, nie możemy oczywiście zapomnieć o jednej z najważniejszych cech Iconii Tab A211, a mianowicie czterordzeniowym procesorze NVIDIA Tegra 3. Nie dość, że zapewnia ponadprzeciętną płynność działania, to dodatkowo daje dostęp do Tegra Zone, w którym znajdujemy ogromną ilość ciekawych gier.

Bateria

Co nam jednak po wydajnym procesorze, szybkiej przeglądarce oraz modemie 3G, kiedy akumulator okazuje się zbyt słaby? Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że bateria o pojemności zaledwie 3260mAh, może nie sprostać swojemu zadaniu.

Po kilku tygodniach użytkowania możemy jednak z czystym sumieniem stwierdzić, że początkowy osąd był całkowicie mylny. Realne wyniki, przy naprawdę intensywnym użyciu to prawie 48 godzin w stanie czuwania oraz 5 godzin aktywnego użytkowania.

Dane techniczne

Wymiary 260 x 175 x 12,4 mm
Waga 668 g
Kolory szary
Przekątna 10,1″
Typ ekranu Active Matrix TFT Color LCD
dotykowy, pojemnościowy, obsługa multi-dotyku
Rozdzielczość 1 280 x 800 pikseli
Procesor 1,2 GHz, 4-rdzeniowy
T30L, ARMv7 (VFPv3, NEON)
GPU nVidia Tegra 3
RAM 1 GB
Pamięć użytkowa 16 GB
Nośniki microSD
OS Android 4.0.4 (ICS)
Typ litowo-polimerowa (3 260 mAh)
Czas pracy ? h
Matryca 0,3 Mpix
Modem 3G tak (EDGE/GPRS/UMTS/HSUPA/HSDPA)
WLAN Wi-Fi 802.11b/g/n
Bluetooth 2.1
USB micro-USB + pełnowymiarowe USB
HDMI
Port podczerwieni
Dodatki stereofoniczne głośniki
żyroskop
akcelerometr
czytnik kart microSD
gniazdo 3,5 mm
Zestaw fabryczny tablet
instrukcja obsługi
karta gwarancyjna
ładowarka sieciowa
kabel micro-USB -> USB

                                                    

 

 

 

 

Podsumowanie

Nie ma co ukrywać, że Acer Iconia Tab A211 do najciekawszych propozycji na rynku obecnie nie należy. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę fakt, że znajdziemy tablety o wiele droższe i oferujące niewiele więcej, wtedy produkt od azjatyckiej firmy staje się zdecydowanie ciekawszą alternatywą.

Odmówić nie można mu z pewnością posiadania wydajnego, czterordzeniowego procesora, GPS-a, Bluetootha, modemu 3G, pełnowymiarowego portu USB, świetnie zaprojektowanej tylnej części obudowy oraz wyjątkowych modyfikacji oprogramowania wprowadzonych przez Acera.

Z drugiej jednak strony, brak slotu HDMI, palcujący się ekran, brak tylnego aparatu oraz ekran o przeciętnej jakości, dla niektórych użytkowników może okazać się nie do przyjęcia. Cena wynosząca niespełna 1800 złotych, powinna zmusić nas jednak, aby pójść na pewne kompromisy. W przypadku, kiedy nie jest nam potrzebny modem 3G, możemy sięgnąć także po model A210, który już go nie posiada.

Ostateczna decyzja o zakupie należy oczywiście do Was, możemy wziąć jednak odpowiedzialność za polecenie wam tego tabletu 🙂

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Damian Chmiel