2

Recenzja Samsung Galaxy S5. Czy faktycznie jest taki galaktyczny?

Samsung Galaxy S5
Każdy producent chce pokazać to co najlepsze w świecie technologii. Tak powstają te najdroższe urządzenia – flagowce. Oczywiście w zależności od kalibru producenta, oczekiwania wobec urządzeń flagowych są różne. Pierwszy Samsung Galaxy S przecierał szlaki dla urządzeń premium w portfolio Koreańczyków. Drugi SGS zdecydowanie podniósł poprzeczkę swoją płynnością działania i specyfikacją. Niestety każda kolejna generacja pod pewnym względem zawodziła. A jaka jest piąta już generacja Galaktyki od Samsunga? Mam nadzieję że uda mi się odpowiedzieć na to pytanie w tej recenzji.

Zestaw

Samsung Galaxy S5

W standardowym, stylizowanym na drewno, pudełku Samsunga od razu rzuca się w oczy sam smartfon – Samsung Galaxy S5. Natomiast pod urządzeniem znajduje się reszta zestawu. Niestety w moim przypadku dostałem zwykłą ładowarkę, a nie tą z kablem USB 3.0. Różnica między nimi jest znacząca na korzyść tej drugiej (szybszy transfer przy komunikacji z komputerem, szybsze ładowanie). Oprócz tego, w pudełku znajdziemy słuchawki dokanałowe, zestaw instrukcji i gwarancji oraz wyjmowaną baterię.

Wygląd, wykonanie i wygoda użytkowania

Samsung Galaxy S5

Front urządzenia na pierwszy rzut oka niewiele różni się od poprzedniej generacji Samsunga Galaxy. Głównym akcentem jest oczywiście 5,1-calowy ekran Super AMOLED w rozdzielczości Full HD. Nad ekranem znajduje się zestaw czujników, głośnik do rozmów oraz aparat 2 Mpx. Poniżej ekranu znajduje się fizyczny przycisk domowy z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych oraz dwa dotykowe przyciski odpowiedzialne kolejno za otwieranie menu wielozadaniowości i cofanie. Przedni panel okala, charakterystyczna dla serii Galaxy, srebrna ramka, na której znajdują się porty i przyciski. Na dole Galaxy S5 znajdziemy mikrofon oraz zaślepkę, chroni ona złączę microUSB 3.0 przeznaczone do ładowania i transferu danych. Zastosowanie takiego rozwiązania związane jest z podwyższoną odpornością urządzenia na wodę i kurz, które spełnia normę stopnia ochrony IP67. No tak, ale co to oznacza? Szóstka jako pierwszy znak wskazuje całkowitą ochronę przed wnikaniem pyłu, natomiast siódemka jako drugi znak – ochronę przed zalaniem przy zanurzeniu na taką głębokość, aby dolna powierzchnia obudowy znajdowała się 1m pod powierzchnią wody, a górna nie mniej niż 0,15m w czasie do 30 min. Na górze urządzenia pojawił się port IR do obsługi telewizji, drugi mikrofon oraz wodoodporny jack 3.5mm. Po lewej stronie znajduje się regulacja głośności, po prawej natomiast przycisk odblokowania. Dopiero tył urządzenia znacząco różni się od poprzednich generacji Galaxy S. Samsung postarał się by tył nie rysował się, nie palcował i dodatkowo był miły w dotyku. Zastosowano gumowane tworzywo sztuczne z charakterystycznymi wgłębieniami. Niestety odbiło się to trochę rykoszetem w samego producenta. Po prezentacji zaczęły krążyć żarty porównujące tył urządzenia (szczególnie w wersji złotej) do plastrów na rany. Oprócz aparatu z diodą doświetlającą i głośnika, na tyle urządzenia znajduje się również pulsometr.

Samsung Galaxy S5

Wykonanie SGS5 jest przeciętne, szczególnie obawiam się o ramki urządzenia, które we wcześniejszych generacjach lubiły się niszczyć. Jednak spasowaniu urządzenia nie mogę nic zarzucić. Materiały poprawiły się w stosunku do poprzedniej generacji, szczególnie chodzi tutaj o, wcześniej wspomniany, tył urządzenia. Smartfon po wyjęciu jest bardzo lekki, zwłaszcza dla kogoś, kto przyzwyczajony jest do ciężkiej metalowej obudowy HTC One. Prawda jest taka, że jeżeli jesteście przyzwyczajeni do urządzeń Samsunga to wykorzystane tworzywa i jakość wykonania będą Wam odpowiadały. Jeżeli jednak korzystaliście wcześniej z urządzeń HTC, Sony, czy Apple – zauważycie różnicę i trochę się zawiedziecie – niestety…

Samsung Galaxy S5

Wygoda użytkowania jest ważna w przypadku urządzeń, z których korzystamy codziennie. Muszę przyznać, że z SGS5 korzysta się dosyć przyjemnie. Smartfon dobrze leży w dłoni i jest bardzo lekki. Brakuje trochę funkcji wybudzania telefonu tąpnięciem w ekran, jednak zastąpić to może przycisk domowy. Niestety nie ma róży bez kolców. Głośnik umiejscowiony jest z tyłu smartfona, jest to niestety wada. Nie jest on najgłośniejszy, a dodatkowo w 80% przypadków jest jeszcze zasłaniany, czy to ręką, czy np. blatem stołu. Dla osób przyzwyczajonych do HTC One (czy to M7, czy M8), czy Xperii Z2, wyda się to jeszcze większa wadą. Oczywiście pierwsze co zrobiłem po otrzymaniu urządzenia było przetestowanie odporności na zachlapania. Powiem tak, działa, jednak urządzenie następnie należy dobrze wysuszyć, aby móc z niego komfortowo korzystać. Szczególnie chodzi tutaj szczególnie o ekran i złącze jack 3.5mm, bo mokre zaczynają wariować.

Ekran

Samsung Galaxy S5

Samsung Galaxy S5 cechuje się przede wszystkim jednym z najlepszych ekranów dostępnych aktualnie w smartfonach. Jest to 5,1-calowy panel SuperAMOLED wyświetlający obraz w rozdzielczości 1080p. Muszę przyznać, wyświetlacz robi ogromne wrażenie, kontrast i kolory przewyższają moje najśmielsze oczekiwania./strong> Głębia czerni, której nie uświadczymy w żadnych „konwencjonalnych” ekranach z rodziny LCD. Kąty widzenia też są świetne. Mało tego, Samsung postarał się również by biel, w nowej generacji paneli Super AMOLED, wyglądała świetnie i nie była przekłamana. Muszę przyznać, cały czas zachwycałem się ekranem z HTC One, jednak po przesiadce z SGS5 wydawał się on jak „wyprany w zwykłym proszku”. Oczywiście nie każdemu podobają się podbite kolory i tak duży kontrast. Jednak muszę przyznać, że ekran robi wrażenie. Mam jednak wrażenie że panele LCD lepiej radzą sobie w dużym słońcu. Ale czy w końcu można powiedzieć „Idealny ekran w smartfonie”? Niestety nadal nie. Samsung znowu zdecydował się na zastosowanie matrycy Pentile. Oczywiście, rozumiem tutaj posunięcie producenta, trudno jest uzyskać po trzy subpiksele przy takim zagęszczeniu punktów na ekranie (432 ppi). Na szczęście nie wpływa to znacząco na komfort korzystania z ekranu. Przy tak dużym zagęszczeniu pikseli nie widać tutaj znaczących poświat, nawet na małych czcionkach.

Specyfikacja i wydajność

2014-09-17 13.14-horz

W Samsunu Galaxy S5 na naszym rynku zastosowano procesor Qualcomm Snapdragon 801 8974AC, który w porównaniu do wersji AB stosowanej w innych tegorocznych flagowcach, jest taktowany częstotliwością 2.5 GHz. Dodatkowo ma on lekko podkręcony układ graficzny Adreno 330. Ten czterordzeniowy SoC działa w połączeniu z 2GB pamięci operacyjnej RAM. Jest to dobre posunięcie. Niestety kastruje to Galaxy S5 z DAC Wolfsona, co szczególnie zaboli fanów wysokojakościowej muzyki. Zapewnia to jednak lepszą kompatybilność niż wersje z Exynosem, co ucieszy przede wszystkim graczy. Urządzenie dodatkowo nie grzeje się tak bardzo jak wcześniejsze generacje. W przypadku Galaxy Tab S wspominałem już o problemach w takich tytułach jak Deus Ex: The Fall, czy Assassin’s Creed Pirates. Jak już wcześniej wspominałem, nie jestem fanem benchmarków i uważam je za największe oszustwo informatyki, więc szczegółowo nad liczbami się nie będę rozwodził. Zwłaszcza, że nie odzwierciedlają one często szybkości działania urządzenia. Mogę jednak powiedzieć, że wczytywanie dużych plików (lub ich dużej ilości) nie nastręcza Galaxy S ogromnej trudności. Jednak nadal Samsung nie nauczył się optymalizować swoich urządzeń. Mimo teoretycznie lepszego układu od HTC One M8, muszę przyznać że flagowiec tajwańskiej firmy sprawuje się lepiej w codziennym użytkowaniu. Galaxy S5 często „się zamyśla” (na bardzo krótko, ale jest to odczuwalne), a niektóre animacje mają spadki klatek. Niestety coś za coś, jeżeli chcemy mieć kombajn przeładowany funkcjami, musimy się liczyć z poświęceniem części mocy obliczeniowej.

Samsung Galaxy S5

Zapewniono również 16 GB pamięci na pliki użytkownika, które można rozszerzyć aż o 128GB za pomocą kart microSD. Wykorzystanie takiego rozwiązania ma trochę minusów, ponieważ nie wszystkie gry (bo szczególnie one zajmują dużo miejsca) można przenieść na kartę pamięci. Wystarczy Zainstalować GTA: SA, NFS Most Wanted i kilka mniejszych gier, by miejsce na urządzeniu magicznie zniknęło.

Samsung Galaxy S5

W Galaxy S5, podobnie jak w Galaxy Tab S, zaimplementowano czytnik linii papilarnych w przycisku domowym. Możemy wykorzystywać go do odblokowywania urządzenia, czy potwierdzania płatności internetowych (np. przez PayPal). Rozwiązanie to oczywiście jednoznacznie kojarzy się z Touch ID wykorzystywanym w urządzeniach Apple, jednak działa ono zdecydowanie gorzej (tak, mam w domu iPhone 5S, z którym mogę to porównać). Po pierwsze nie działa ono na wyłączonym ekranie i nie odblokowuje urządzenia jedynie przytknięciem palca do czytnika. W urządzeniach Samsunga musimy wybudzić ekran, a następnie przejechać opuszkiem palca po przycisku domowym. Niestety nie zawsze udaje się odblokować smartfon za pierwszym razem, a po kilku nieudanych próbach musimy odczekać pół minuty. Może to być kłopotliwe, gdy szybko będziemy potrzebować dostępu do naszego urządzenia. Z nerwów bardzo łatwo można je wtedy zablokować i dodatkowo wydłużyć czas oczekiwania. Osobiście starałem się używać blokady odciskiem palca i nie było źle. Jest to zdecydowanie wygodniejsze niż w Galaxy Tab S (który trudno złapać tak by wygodnie odblokować tablet).

Samsung Galaxy S5

Oprócz świetnego ekranu i układu SoC, urządzenie wyposażone jest w 2 GB pamięci operacyjnej RAM, baterię 2800 mAh oraz dwa aparaty: przedni 2 Mpx do wideorozmów (i selfie) oraz tylny 16 Mpx wspomagany przez diodę doświetlającą, pod którym znajduje się pulsometr. Obawiałem się trochę, że zasobożerny Touchwiz wciągnie od razu te 2 GB RAMu i częściowo tak jest. Wspominałem już wcześniej o lagach i spowolnieniach animacji, jest to głównie spowodowane przez brak pamięci operacyjnej. Od razu po uruchomieniu z 1,67 GB dostępnego RAMu pozostaje nam zaledwie około 300 MB. Po uruchomieniu kilku aplikacji, zaczyna się już niestety problem. Samsung zdecydował się również na użycie kart microSIM, co niestety mnie osobiście zabolało (ponieważ wszystkie smartfony jakie posiadam mają już nanoSIM). Oczywiście dla wielu jest to zaleta, bo nie muszą wymieniać kart u operatora. Jednak wydaje mi się, że powoli zmierzamy do momentu ustandaryzowania tego aspektu właśnie do wersji nano. Więc prędzej czy później i was czeka przesiadka ;).

Samsung Galaxy S5

Jedną z ważniejszych spraw jest również bateria. Niestety w SGS5 jest z nią różnie, głównie ze względu na ekran. Niestety ekrany AMOLED mają to do siebie, że im jaśniejszy jest wyświetlany obraz, tym więcej energii pobierają. Dlatego w pracach biurowych, przeglądaniu Internetu i czytaniu, bateria sprawdza się średnio. Przy moim użytkowaniu smartfon wytrzymuje przeważnie cały dzień. No właśnie, ale czym jest moje użytkowanie? Zacznijmy od tego, ze zawsze mam włączone Bluetooth, ponieważ podłączoną mam opaskę SmartBand. Najczęściej wiąże się ono z dwoma godzinami przeglądania sieci, kilkoma połączeniami telefonicznymi i godziną słuchania muzyki na słuchawkach bezprzewodowych (w energooszczędnej technologii BT 4.0). Wydaje mi się że S5 pod tym względem sprawuje się lepiej od HTC One M8 (chociaż nie jest to istotna różnica), a na pewno lepiej od iPhone’a 5S.

Samsung Galaxy S5

W systemie zaimplementowano również świetne tryby oszczędzania energii. Pierwszy z nich możemy personalizować według własnych potrzeb. Jest tam możliwość ograniczenia wydajności procesora, czy nawet korzystania z ekranu w skali szarości. Drugi tryb natomiast przełącza nas do uproszczonej wersji interfejsu, w której możemy wybrać 9 aplikacji (niestety, nie spośród wszystkich dostępnych na urządzeniu). Ekran ma wymuszoną skalę szarości, a procesor pracuje wtedy na naprawdę niskich obrotach. Dzięki temu drugiemu trybowi udało mi się znacząco przeciągnąć czas użytkowania z urządzenia i wydaje się, że tydzień w trybie gotowości (oczywiście z włożoną kartą SIM) nie powinno sprawić Galaxy S5 większego wyzwania. Nie powiem, bo przydało mi się to w naprawdę awaryjnej sytuacji. Oczywiście klapka urządzenia jest wymienna, można to uznać za plus, dzięki czemu mamy też łatwy dostęp do baterii, którą w naprawdę awaryjnej sytuacji możemy wymienić.

Oprogramowanie i funkcjonalność

Samsung Galaxy S5

Jak już wcześniej napisałem Samsung Galaxy S5 jest takim małym „kombajnem”. Mnogość funkcji powala każdego kto korzystał np. z iPhone’a, czy smartfonów konkurencji. Dodatkowo Samsung co roku próbuje nam udowadniać, że gesty powietrzne, czytnik linii papilarnych, czy pulsometr mogą być kolejną funkcjonalnością urządzenia, bez której nie możemy żyć. Ma to swoja zalety i wady. Out-of-the-box dostajemy smartfon w którym wszystko jest, niestety jeżeli korzystamy jednak z konkurencyjnych rozwiązań dostajemy dosyć dużo bloatware’u (niepotrzebnych aplikacji). Przekłada się to niestety na wydajność, bo jak zapewne wszyscy wiecie, inaczej działa smartfon ze 100 aplikacjami, a inaczej ten na których mamy ich 200. Oczywiście nie mamy tutaj aż tylu śmieciowych programów, ale „biedy nie ma”. Galaxy S5 pracuje na Androidzie 4.4.2 i do tej pory nie ujrzał on nowszych wersji z poprawkami bezpieczeństwa. Mało tego, generalnie aktualizacji jest mało. Dodatkowo producent nie określił się w kwestii aktualizacji do Androida L po jego premierze (w przeciwieństwo do HTC). Oczywiście S5 dostanie aktualizację, jednak nie wiadomo w jakim czasie. Nakładka zastosowana przez Samsunga nosi nazwę Touchwiz. Ma ona tyle samo zwolenników co przeciwników. Ci pierwsi zachwycają się niesamowitą funkcjonalnością nakładki, drudzy natomiast szydzą z optymalizacji. Coś w tym jest w końcu TW w niektórych kręgach jest nie-do-końca-pieszczotliwie przezywana Lagwiz. Niestety taka terminologia podparta jest odczuciami z codziennego użytkowania. Jak już wcześniej wspominałem, telefon potrafi się zamyślić. Jednak muszę przyznać, że jest lepiej niż w przypadku tabletów z serii Galaxy Tab S. Domyślam się, że jest to spowodowane lepsza optymalizacją pod popularniejszy układ SoC Qualcomma (System on Chip).

Samsung Galaxy S5

Launcher wygląda dosyć standardowo, szczególnie dla użytkowników innych sprzętów Samsunga. Parę rzeczy wygładzono, inne uproszczono. Jednak cały czas jest to stary (nie)dobry Touchwiz. Zastosowano tutaj jednak kilka usprawnień i dodatków. Pierwszym z nich jest MagazineUX, który jest dodatkowym agregatorem RSSów znajdującym się od razu na ekranie głównym. Można powiedzieć, że Samsung chciał stworzyć konkurencję dla Blinkfeed od HTC. Czy to się udało? Nie wydaje mi się, po pierwsze w wersji tabletowej MagazineUX mamy zdecydowanie większą funkcjonalność (np. widżety aplikacji), nie wspominając już o Blinkfeed (który dodatkowo działa sprawniej). Po drugie większość agregowanych artykułów jest w języku angielskim. Po trzecie, za wszystkim stoi aplikacja Flipboard, przez co zmuszeni jesteśmy do posiadania jej na urządzeniu nawet gdy korzystamy z rozwiązań konkurencji. Na szczęście w przypadku Galaxy S5 nie miałem problemów z odświeżaniem informacji, tak jak to było w Galaxy Tabie S.

Samsung Galaxy S5

Pasek powiadomień, jak to w urządzeniach Koreańczyków, został rozbudowany. Oprócz swojej standardowej funkcjonalności został wyposażony w dodatkowe przełączniki. Mają one za zadanie udostepnienie szybkiego dostępu do najważniejszych opcji urządzenia, bez konieczności zagłębiania się w ustawienia. Ilość oraz kolejność wyświetlanych przycisków możemy sami zdefiniować. Pod nimi dodano skróty do wyszukiwarki S szukacz oraz do szybkich połączeń. Dodatkowo na pasku powiadomień mogą się również znaleźć regulację podświetlenia ekranu. Wydaje mi się, że pasek powiadomień jest lekko przeładowany. Już na wstępie połowa powierzchni na której mogłyby się znajdować powiadomienia jest zajęta przez niepotrzebne przyciski. Co gorsza o ile regulacja podświetlenia jest przydatna i można zdecydować czy ma ona pozostać w obszarze powiadomień, to S szukacz i szybkie połączenia, które osobiście raz użyłem, są nie do ruszenia. Chociaż lubię jak urządzenia są funkcjonalne, to nie jestem fanem takiego upychania funkcji tam gdzie nie jest to potrzebne. Wolę czyste paski powiadomień w stylu HTC/czystego Androida z opcją przejścia do przełączników szybkiego dostępu, jednak jest to tylko i wyłącznie moje zdanie.

Samsung Galaxy S5

Ustawienia w nowej wersji nakładki Samsunga podzielono kolumny. Na pierwszy rzut oka jest to dosyć dziwne posunięcie. Początkowo ciężko jest przyzwyczaić się do takiego układu ustawień, zwłaszcza jeżeli od paru lat korzysta się z innych urządzeń opartych na systemie Android. Na szczęście jednak dodano kolumnę z ulubionymi ustawieniami przez co możemy łatwo dostać się do często używanych opcji, bez konieczności przekopywania się przez tony przycisków. Początki są ciężkie. Jednak po pewnym czasie, gdy ogarniemy już jakie opcje kryją się pod poszczególnymi kolumnami, rozwiązanie to wydaje się być zaskakująco wygodne.

Samsung Galaxy S5

Flagową już funkcją w urządzeniach Samsunga jest wielozadaniowość. Funkcja która pierwszy raz pojawiła się w Galaxy Note 2 robi furorę wśród użytkowników koreańskich urządzeń. Jak to działa? Po włączeniu odpowiedniej funkcji w ustawieniach, dłuższe przytrzymanie przycisku powrotu spowoduje wysunięcie specjalnego paska. Występują tam aplikacje, które mogą działać w trybie wielozadaniowości i muszę przyznać, że jest ich coraz więcej, ponieważ Samsung udostępnił api tego rozwiązania. Oprócz przedstawicieli ekosystemu Samsunga, znajdziemy tam aplikacje społecznościowe (takie jak Facebook, Twitter, czy Hangouts), multimedialne (Muzyka Play, Filmy Play), czy użytkowe (Reddit, Root Explorer, Office Suite, Chrome, Gmail czy Allegro). Dodatkowo możemy samemu definiować własne grupy okien (np. Chrome + Facebook, jeżeli często korzystamy z takiego zestawu). Muszę przyznać, że na Galaxy S5 działa to naprawdę sprawnie. W przypadku Galaxy Taba S narzekałem na problemy z wydajnością, to tutaj nie mogę powiedzieć o tym złego słowa. Wiadomo rozciąganie aplikacji nie występuje w czasie rzeczywistym, ale samo ich działanie to już inna bajka. Z resztą wystarczy porównać to rozwiązanie do konkurencyjnych implementacji wielozadaniowości, by dojść do wniosku, że jest to najlepiej rozwiązany multitasking w smartfonach. Nawet najnowsza Xperia Z3 po uruchomieniu swoich mini aplikacji w oknach potrafi zwolnić. W kilku słowach: jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Osobiście jednak nie jestem fanem tego typu funkcji, szczególnie w smartfonach, gdzie mamy naprawdę mały obszar roboczy. Podejrzewam jednak że dla wielu z was jest to jedna z najważniejszych funkcjonalności i zapewniam was, że się nie zawiedziecie.

Samsung Galaxy S5

Kolejną rzeczą na którą chciałem zwrócić szczególną uwagę jest port IR umiejscowiony na górnej krawędzi urządzenia. W sumie nie chodzi o sam port, a o jego wykorzystanie. Podczerwień wykorzystywana jest do sterowania telewizorem i dekoderem. W nasze ręce oddano aplikację Smart Remote, która sprawdza się naprawdę dobrze. Konfiguracja trwa naprawdę krótko (krócej niż w przypadku aplikacji przygotowanej przez HTC). Niestety ma ona swój minus, nie możemy dowolnie definiować pojedynczych przycisków, przez co np. zmuszeni jesteśmy do korzystania ze zmiany głośności na TV, a nie powiedzmy na dekoderze. W Galaxy Tab S standardowo została zainstalowana aplikacja WatchON. Tutaj jest to opcja dostępna w GALAXY Apps.

Samsung Galaxy Tab S 8.4

Wielu z was, którzy decydujecie się na zakup SGS5, zapewne chce rozbudować swój ekosystem Samsunga. Jedną z ciekawszych funkcji zaprezentowanych przez koreański koncern jest Side Sync 3.0. Daje nam to możliwość zarządzania naszym smartfonem z ekranu tableta z serii Galaxy Tab S. Na ekranie Taba pojawia się okienko wyświetlające wszystko to co mamy na telefonie. Możemy korzystać z każdej funkcjonalności włącznie z rozmowami głosowymi. Uważam to za świetne posunięcie, sam bardzo często korzystałem z tego, gdy np. telefon był podłączony do ładowarki. Połączenie następuje za pomocą Wi-Fi Direct, przy czym aktualne połączenie Wi-Fi nie jest zrywane dzięki wykorzystaniu dwóch anten (ani na telefonie, ani na tablecie). Smutne jest tylko to, że Samsung zamyka się we własnym ekosystemie i urządzenia innych producentów niestety nie mogą działać w tym trybie. Niestety nawet dla fanów Samsungów kolorowo też nie jest, ponieważ funkcja ta jest limitowana tylko do kilku najnowszych urządzeń z portfolio producenta.

Samsung Galaxy S5

Samsung podczas premiery bardzo zwracał uwagę, że Galaxy S5 ma być nie tylko smartfonem dla biznesmena, czy geeka, ale też dla człowieka aktywnego. Dlatego oprócz odporności na zachlapania i kurz zaimplementowano tutaj kilka ciekawych rozwiązań związanych z naszą aktywnością. Agreguje to aplikacja S Health, która zawiera krokomierz, dane dotyczące diety czy obsługę pulsomierza. Szczególnie zainteresowała mnie ta ostatnia funkcja, ponieważ jest to nowość w świecie smartfonów. Starałem się to porównać z urządzeniami medycznymi i byłem pod wrażeniem. Wyniki odbiegały dokładnością jedynie minimalnie.

Samsung Galaxy S5

Niestety natrafiłem na problem z działaniem S Health, który popsuł trochę moją opinię na ten temat. Pulsometr działał w kratkę, raz było ok i mogłem dokonywać pomiarów, drugi raz natomiast przy próbie skorzystania z pulsometru wywalała się cała aplikacja S Health. Próbowałem wszystkiego, czyściłem dane aplikacji, przeinstalowywałem usługi. Nic nie dawało efektu. Dlatego jestem trochę zawiedziony, zwłaszcza że była to tak bardzo reklamowana funkcja.

Samsung Galaxy S5

W tym akapicie wypadałoby również wspomnieć o dodatkach jakie przygotował dla nas producent, a jest ich naprawdę sporo. Oprócz swoich ekosystemowych aplikacji znajdziemy tutaj również wiele płatnych subskrypcji, bądź też usług premium za darmo tylko dla posiadaczy najnowszych urządzeń Samsunga. Wiele z nich musimy ściągnąć z GALAXY Apps, jednak nie wydaje się to problemem. Jest to nawet zaletą, nie ma tyle blatware’u. Wśród dodatków znajdziemy 50 GB na Dropbox przez dwa lata, 6 miesięcy usługi Deezer Premium za darmo a ponadto darmowe czasowe subskrypcje usług takich jak Evernote, Pocket, Marvel Unlimited, Newsweek Polska, The Economist,, The Wall Street Journal oraz wiele innych mniej lub bardziej przydatnych aplikacji. Muszę jednak dodać, że jeżeli kupiliście np. Galaxy Tab S, który ma podobną gamę dodatków, to część z nich zadziała tylko raz.

Multimedia

Samsung Galaxy S5

Opisując nowego topowego smartfona nie sposób nie wspomnieć o funkcjach multimedialnych. W końcu to najważniejsze dla wielu z was, tak samo jak dla mnie. Już wcześniej wspominałem, że Samsung decydując się na procesor Qualcomma był zmuszony zrezygnować z DAC Wolfsona. Jest to na pewno zawód dla miłośników muzyki. Dźwięk wydobywany z głośników jest bardzo średni, nie jest za głośny, nawet do jego czystości można się przyczepić. Jednak kto (oprócz chłopców hip-hopowców) słucha muzyki na wbudowanych głośnikach? Głośnik umiejscowiony jest z tyłu przez co często zasłaniany jest czy to palcem, czy blatem na którym leży, nie świadczy to dobrze o podejściu producenta do takich szczegółów. Oczywiście nie jest tragicznie, dzwonek usłyszymy. Z braku laku można też i posłuchać na nim muzyki.

Samsung Galaxy S5

No właśnie, a jak jest z słuchawkami? Rewelacji nie ma. Słuchawki dołączone do zestawu są bardzo średnie. O ile tony wysokie są akceptowalne, to bassów praktycznie nie ma. Nie jest dobrze również z wygłuszeniem i głośnością. Taka kombinacja sprawia, że słuchanie muzyki na zewnątrz, szczególnie idąc wzdłuż ruchliwej ulicy nie należy do najciekawszych przeżyć. Generalnie każdemu który chce chociaż trochę czerpać przyjemność z muzyki polecam dokupić słuchawki, chociażby za 50 zł, które będą grały o niebo lepiej, np. Unitra SD-10 lub SD-20. Odczucie to zmienia się trochę po podłączeniu lepszych słuchawek. Dźwięk wydaje się być dobry, lecz nie rewelacyjny. Osobiście testowałem SGS5 z słuchawkami różnych firm, znalazły się wśród nich dosyć tanie, ale dobre – Xiaomi Piston V2, ale też Monster N-Tunes Ncredible, czy Jabra Revo Wireless. W połączeniu z ciekawym i w miarę rozbudowanym equalizerem można było uzyskać naprawdę ciekawe efekty. Na pewno satysfakcjonujące mnie jak i większość z was.

Samsung Galaxy S5

Jeżeli chodzi o kwestię filmów, to Samsung Galaxy S5 nie ma się czego wstydzić. Na ekranie Super AMOLED wyglądają one świetnie, a możliwość oglądania ich w oknie w trakcie wykonywania innych czynności to strzał w dziesiątkę. Jedyną rzeczą do której można się przyczepić to obsługa kodeków w standardowej aplikacji. Jest ich po prostu mało, ale każdy świadomy użytkownik Androida poradzi sobie z tym instalując bardziej rozbudowany zamiennik ze sklepu Google Play.

Samsung Galaxy S5

Ostatnia i najważniejszą cechą multimedialna jest aparat. O ile w przypadku Galaxy Tab S pominąłem tą kwestię, o tyle tutaj nie mogę sobie na to pozwolić. Flagowy smartfon Samsunga wyposażono w matrycę 16 Mpx pozwalającą robić zdjęcia w maksymalnej rozdzielczości 5312×2988 px oraz nagrywać filmy w 4K. W tych czasach nie są to już imponujące liczby, jednak ilość megapikseli nie przekłada się na jakość zdjęć. Jest naprawdę dobrze, szczególnie w dobrym oświetleniu. Wtedy zdjęcia wychodzą naprawdę zjawiskowo, są wystarczająco ostre i dokładne. Może nie aż tak jak zdjęcia robione LG G3, Xperiami z serii Z, czy Lumią 1020, jednak jest to wysoki poziom. W nocy oczywiście zaczynają się schody, szumy zalewają większość zdjęć, a dioda doświetlająca zaczyna nie wyrabiać. Z resztą co będę opisywał, zobaczcie sami:

Podsumowanie

Samsung Galaxy S5

Jest rok 2014, każdy producent sprzętu stara się zrobić urządzenie, zarazem wszechstronne, jak i wyróżniające się jakąś funkcją. HTC stara się zwojować rynek świetnym wykonaniem urządzeń i świetnymi głośnikami, Sony walczy aparatem i wodoszczelnością, LG postawiło na ekran i laserowe ustalenie ostrości, Apple natomiast ma swój własny system operacyjny i ekosystem, z resztą podobnie jak duet Nokia/Microsoft. Samsungowi udało się jedynie w jednej kwestii – wszechstronności. Chociaż z drugiej strony funkcjonalność jest tak duża, że można uznać to za pewnego rodzaju element wyróżniający SGS5 z grona innych smartfonów. Czy Galaxy S5 jest dobry? Zdecydowanie tak. Jest to świetne urządzenie, które w końcu przełamuje barierę tandetnego wykonania swoich poprzedników. A może jest najlepszym smartfonem dostępnym na rynku? Samsung Galaxy S5 niestety emanuje przeciętnością. Przeciętne wykonanie, głośniki, nakładka, przeciętnie działający czytnik linii papilarnych i wiele innych takich aspektów, które przyćmiewają trochę świetny ekran, odporność na zachlapania, czy pulsometr. Z pewnością można lepiej spożytkować pieniądze. Jest jednak jedno ale. Jest nim ekosystem Samsunga, wszystkie te aplikacje i usługi do których tak wielu z was jest przywiązane. Ekskluzywne dodatki i funkcjonalności również robią swoje. Powiem tak, jeżeli jesteś przywiązany do tych rozwiązań, dodatków i funkcji, to może to być najlepszy dostępny smartfon dla Ciebie. I tego się trzymajmy.

Plusy:

  • świetny ekran,
  • stopnień ochrony IP67,
  • w końcu miłe w dotyku, nie palcujące i nie w rysujące się plecki urządzenia,
  • wygoda użytkowania,
  • dziesiątki darmowych dodatków,
  • wydajność,
  • funkcjonalność.

Minusy:

  • pulsometr, który działa w kratkę,
  • MagazineUX, które jest po prostu nieprzydatne,
  • spowolnienia i błędy Touchwiza,
  • głośnik,
  • przeładowanie funkcjami,
  • wszechobecna przeciętność.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Krzysztof Kulpiciński

  • twin

    multum funkcji niepotrzebnych, które tylko baterie drenują. wolałbym już czystego androida

    • ale Galaxy S5 ma naprawdę świetne rozwiązania dotyczące oszczędzania energii